Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:13, 29 Lip 2008 Temat postu: Cincy R1: Federer [1] def Ginepri 6-7 7-6 6-0 |
|
|
Emocje siegnely zenitu w 2 secie, po czym rezyser spektaklu poszedl kimac :]
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Blue
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 927
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: EPWA Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:14, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
prawie zawał miałem ale to nic
oj Roger jak ty się meczysz z takim Gineprim to Rafa Cię zmiecie 6-0, 6-0
|
|
Powrót do góry |
|
|
pamparampapa
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1784
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Poznań Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:16, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Powiem tyle : porażka...Mam nadzieję, że to minie i te "zwycięstwo" Rogera podbuduje, bo aż żal patrzeć jak ktoś taki ma takie problemy.Czas się bać Karlovica .
|
|
Powrót do góry |
|
|
GosiAss
Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 1282
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:29, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
A wiec tak zaczne od tego ze tego posta zaczełam pisac przy stanie 6:5 w drugim secie i teraz go troche zmodyfikowalam...
O badziewnym bh Rogera wspominac nie będę...
To, co on wyrabial dzisiaj na korcie, szczególnie w pierwszym secie to po prostu wstyd! Po pierwszym secie nie wiedziała, dlaczego on w ogóle wyszedł na kort. Chyba tylko dlatego, ze "Roger Federer nigdy nie kreczuje". Jemu się po prostu nic nie chciało... Mam wrazenie, ze on ubzdurał sobie, ze dzisiaj tego meczu nie wygra, nie przewidział tylko, ze Robby tak sfrajerzy. I na prawde nie pisalabym tego gdybym widziała w nim chociaz odrobinę woli walki... Ale to, co on wyrabiał przy bp to jest komedia... zero jakiś dobrych checi. To nie ten sam Roger co rok temu! To człowiek, któremu na niczym nie zalezy, a już na pewno nie na obronie nr 1!
I dzisiaj na prawde po raz pierwszy zrobiło mi się zal Mirki, szczególnie w pierwszym i drugim secie. Widać, że ona bardzo dobrze zdaje sobie sprawe z tego, co się dzieje, a nic nie może poradzić. Bo Roger się uparł, obraził na cały świat i wszystkich dookoła... :kwasny:
Jeżeli tak bedzie grać pojutrze, to niestety przewiduje poprawe bilansu h2h przez Karlovica w meczach przeciwko Rogerowi...
|
|
Powrót do góry |
|
|
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:39, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Przy takim zachowaniu przy waznych pilkach, ociezalosci i znuzeniu, karlovic mzoe samym serwisem zalatwic sprawe, bo jakas ramy bh lub prosty blad Szwajcara jest w takich wypadkach maxymalnym pewnikiem.
Wieczne spoznienie, ociezalosc, znuzenie, BEZRADNOSC (dlugimi momentami) sprawia, ze teraz kazdy grajacy regularnie zawodnik moze Szwajcara z turnieju wyrzucic. Wszystko nie lezy w bh, fh czy slajsie, tylko w formie fizycznej. Poruszanie sie po korcie (w tym fatalny efekt ustawiania sie do zagran) to to co poza dekoncentracja, lezy i kwiczy w tenisie Rogera. Jak na tym polu nie bedzie znaczacej poprawy to nie ma co myslec o wynikach. Ot i cala filozofia.
Meskie rozgrywki ,maja to do siebie, ze nie wybaczaja lenistwa (fizycznego, psychicznego) . Mozesz sie gdzies tam przeslizgnac, ale o tytulach mozesz zapomniec.
To co zrobil w 1 secie, majac 2 razy przewage breaka to wola o pomste - nawet przebieraniec by to dowiozl.
Nie nalezy zapominac o Robbym - znakomite 2 sety, pozniej sie chlop wystrzelal i z kazda chwila kort wydawal mu sie coraz wezszy i krotszy.
Niemniej z taka gra jak dzis (poza 3 setem rzecz prosta) Ginepri smialo moze myslec o powrocie do szerszej czolowki swiatowej.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kubecki
Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 3749
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/2 Skąd: Serbia Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:47, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Roger wrócił z dalekiej podróży w tym spotkaniu ;]
Wszystko zależało od Amerykanina, nie wykorzystał swojej szansy co zemściło się w trzecim secie ;]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Nula
Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 5750
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Stargard Szczeciński Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:48, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Rogerowi potrzebny jest pozytywny zastrzyk energii, który pozwoliłby mu na nowo wierzyć w swoja gre. Nie ma czego sie chwycić, a ostatnie pasmo porazek jeszcze bardziej mu nie pozwalaja na odblokowanie sie. Bo gdyby nie frajerstwo robbego to znów Roger poleciałby w 1r. Podobnie jak w meczu z Simonem, nie wytrzymał obciązenia wygranej i od razu po brejku oddawał serwisy, dopiero jak zaiwazył, że Ginepri jest nie groźny to pokazał swoja 'siłe', ale co z tego skoro przeciwnik był juz niedysponowany?
Serce sie kraja jak sie patrzy na tak bezradnego Rogera
|
|
Powrót do góry |
|
|
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:50, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Byc moze wiekszej ilosci gry mu trzeba. Jak przegra 1 mecz to nie ma jak sie rozegrac a trening to jednak tylko trening. Trzeba porzucic racjonalne przemyslenia i zaczac wierzyc, ze kolejny mecz bedzie coraz lepszy w wykonaniu Szwajcara, mimo ze przelsanki ku temu sa "takie sobie".
|
|
Powrót do góry |
|
|
GosiAss
Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 1282
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:53, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Dawid, teraz to on sobie pogra z Ivo hah... chyba serwis potrenuje. Ale nawet do tego nie potrzebny jest przeciwnik... Trafił najgorzej jak mógł...
Nula napisał: | Serce sie kraja jak sie patrzy na tak bezradnego Rogera
|
oj taak nawet bardzo...
Ostatnio zmieniony przez GosiAss dnia Wto 22:53, 29 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Morgenstern
Dołączył: 19 Mar 2008
Posty: 2945
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Lublin Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:53, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Jak włączyłem TV i zobaczyłem wynik 6-7, 5-6* nie mogłem uwierzyć, że Roger znowu poleci w pierwszej rundzie. Nie wiem jak jego gra wyglądała wcześniej, ale domyślam się, że nie najlepiej. Dobrze, że udało mu się wyjść z tego meczu obronną ręką. Oby od tego momentu było już tylko lepiej.
|
|
Powrót do góry |
|
|
montano
Dołączył: 19 Maj 2007
Posty: 2951
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Gdańsk Płeć:
|
Wysłany: Wto 23:29, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Ja myślę, że taki ciężki, wygrany mecz może dodać mu wiary w siebie i zacznie grać trochę lepiej. Bo jeśli nie to nie ma, co marzyć o porządnym wyniku. Rogera grającego na takim poziomie jest w stanie pokonać wielu zawodników. Serwis w pierwszym secie był okropny, backhand tragiczny, a nastawienie do gry najgorsze z tego wszystkiego. Nawet jeśli zdobywał przewagę, to zaraz ją tracił. No, ale ten pojedynek może dać mu zastrzyk energii, o którym pisała Ania. Zobaczymy jak będzie w meczu z Karlovicem.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mateuszz
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 3545
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Wto 23:32, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Gratulacje Roger , byłem pewnien ze juz moge swietowac zwycieztwo Robby'ego...Oby nie poczuł sie zapewny siebie i nie przeszkodził Roddickowi w drodze po tytuł xD
Robby 7-6 *6-5 :wstyd:
|
|
Powrót do góry |
|
|
GosiAss
Dołączył: 06 Kwi 2008
Posty: 1282
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Wto 23:39, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Ja myślę, że taki ciężki, wygrany mecz może dodać mu wiary w siebie i zacznie grać trochę lepiej. |
Mam nadzieje ze w koncu sie odblokuje... chociaz nie wiem po tym co widziałam dzisiaj :kwasny:
Jutro jade na kilka dni nad jezioro a pewnie cały czas tylko bede myślała czy Roger juz ma checi do gry czy nie...
heh i tak bedzie wygladal mój wypoczynek
Ostatnio zmieniony przez GosiAss dnia Wto 23:39, 29 Lip 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Wto 23:47, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Raddcik podeslal staty:
[link widoczny dla zalogowanych]
Spojrzcie ile on teraz wazy - albo ktos sobie zarty z Rogera robi, albo Szwajcar sobie kpi z pozycji jaka zajmuje.
Znana przyczyna Jego ociezalosci (ale to w sumie nie od dzis).
|
|
Powrót do góry |
|
|
Alice
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 5660
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Rusishe bandit home ! Płeć:
|
Wysłany: Wto 23:53, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Jej :zdziwko:
a ile on kiedyś ważył ?
A co do meczu to trza sie nazywać Robby Ginepri żeby mieć serwis na mecz z Fedem i go nie wykorzystać. Duże prawdopodobieństwo że Amerykanin drugiej takiej szansy już nie dostanie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|