|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pią 13:53, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
W meczu Rafa-Berdych trudno mi jest wskazać zwycięzcę, ten bilans 3-0 na hardzie dla Czecha nie wziął się z niczego, a Tomas gra bardzo dobrze w tym turnieju i rozjezdza po kolei swoich rywali. Vamos również prezentuje się świetnie. Większe szanse daje Nadalowi, ale nie zaskoczy mnie triumf Berdycha. Co do wieczornego półfinału stawiam na Roddicka, myślę, że ogranie Feda mimo niezbyt wysokiej dyspozycji wzmocni go psychicznie i Andy nabierze apetytu na wygranie całych zawodów.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
kukurykupryku
Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 3276
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: z nienacka Płeć:
|
Wysłany: Pią 13:54, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
ANDY ANDY ANDY !!!!!!
KTO WYGRAŁ MECZ ?
RODDICK
KTO ?
RODDICK
KTO ?
ANDY ANDY ANDY RODDICK LALALALALAL
A teraz może trochę po polsku
Wiecie co, ja przez cały mecz miałem wrażenie że Roddick nie grał wybitnie. Jedynym elementem który był na najwyższym poziomie był serwis. Grą z głębi kortu nie grał tak jak potrafił pykać w Dubaju pare tygodni temu. Nie mniej Fed również zagrał mecz tylko niezły. I w tym wypadku Roddick spełnił w 100% jeden z moich punktów który wypisałem wcześniej. W tie-breaku dostał mini breaka, dowiózł go. W 3cim secie dostał jednego break pointa i go wykorzystał. I tym oto sposobem Andy zagra z Davydenką, gdzie powinno być dużo, dużo lżej.
Ostatnio zmieniony przez kukurykupryku dnia Pią 14:25, 04 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Pią 14:38, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Mowcie sobie co chcecie, ja od 5 minut mam Polsat SPort, Eurosport, PSe i nawet TVn Style- o!
Co do meczu to podkreslam, nie ejst w formie gracz , ktory gra kilka pieknych pilek w meczu tylko ten co gra znakomicie "big points". Wczoraj przyszlo do waznych pilek to (slyszalem z opowiesci) 2 Bh po krossie w szczerym polu. Niemniej dobrze, ze Roddick to wygral, bo jakby wczoraj przegral to juz by chyba nigdy nie dorwal Federera, a tak fatalna passa przelamana.
Co do dalszej kariery to to co sie dzieje z Fedem jest chyba normalne
Roddick zawodzil kilka sezonow, Nadal 2 rok z rzedu robi sobie 9-miesieczne urlopy od wygrywania turniejow, Hewitt i Safin - szkoda slow, to czy Federer nie ma prawa grac slabiej? Sampras do wygranej na USO cieniowal 2 lata, gdzie nie wygral zadnych zawodow ATP.
Bledy w przygotowaniu z pewnoscia popelniono i to juz po MC. Zamiast jechac odpcozac i wziac sie na trening to jakies dziwne pokazowki z Samprasem.
Kwestia motywacji takze - jak sie przez 4 lata wygrywa niemal wszystko to kazdy moze sie poczuc zbyt pewnie i sie przyzwyczaic ze "samo sie wygra". I tu nie ma mowy, ze moze byc inaczej.
Dostal niezle po nosie, teraz musi wzic sie do roboty, czas pokaze.
Fakt faktem , zeby ciagle wygrywal tyle lat to by bylo dziwne i bysmy zaczeli sie zastanawiac, czy tenis jest jeszcze sportem.
|
|
Powrót do góry |
|
|
arturo
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 1500
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Łapy City Płeć:
|
Wysłany: Pią 15:20, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
COA napisał: | I tym oto sposobem Andy zagra z Davydenką, gdzie powinno być dużo, dużo lżej. |
Ale wiesz, ze na kacu ciężko się gra :]
W ogóle szkoda, że Roger nie przegrał wcześniej bo teraz Andy przed każdym ich następnym meczem bedzie się jeszcze bardziej napinał niż wcześniej no i bilans dla Szwajcara powoli robi się nieciekawy :]
O samym meczu nie piszę bo go nie widziałem (wierzę Wam, że Andy naprawdę zasłużył na zwycięstwo), ale ten urywek z końcówki meczu (zwłaszcza przedostatni gem) mogę określić jako Kpinę w wykonaniu Rogera i to przez duże K.
Cytat: | Mowcie sobie co chcecie, ja od 5 minut mam Polsat SPort, Eurosport |
dołaczyłeś do elity, może zaprosisz mnie na finał RG? :]
|
|
Powrót do góry |
|
|
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Pią 15:25, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
arturo napisał: | O samym meczu nie piszę bo go nie widziałem (wierzę Wam, że Andy naprawdę zasłużył na zwycięstwo), ale ten urywek z końcówki meczu (zwłaszcza przedostatni gem) mogę określić jako Kpinę w wykonaniu Rogera i to przez duże K. |
Ja to zaniemowilem jak tego gema ujrzalem i jestem przeswiadczony, ze po takim czyms nie zasluzyl Szwajcar,by wczoraj wygrac
Cytat: |
dołaczyłeś do elity, może zaprosisz mnie na finał RG? :] |
A pewnie, tylko ja nie wiem czy bede mial chec ogladac mecz Nadal - Almagro
Cytat: | no i bilans dla Szwajcara powoli robi się nieciekawy |
xD
Ostatnio zmieniony przez DUN I LOVE dnia Pią 15:49, 04 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
karinka
Dołączył: 13 Wrz 2007
Posty: 11599
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: realnie: Poland (3city) - sercem: Australia (Adelaide) Płeć:
|
Wysłany: Pią 16:18, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
arturo napisał: | no i bilans dla Szwajcara powoli robi się nieciekawy :]
|
:rotfl:
|
|
Powrót do góry |
|
|
pamparampapa
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1784
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Poznań Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:09, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Pierwszym finalistą turnieju Masters Series Miami 2008 został Rafael Nadal po zwycięstwie nad Tomasem Berdychem 7:6(6) 6:2.Pierwszy set był słaby, mnóstwo niewymuszonych błędów z obu stron, jednak Rafa popełnił ich mniej.Drugi set był dobry w wykonaniu Nadala, jednak przy grze Czecha nie było tego zbytnio widać, bo ten psuł niemiłosiernie.Jestem trochę rozczarowany, bo spodziewałem się większego meczu, ale jest to co miało być, czyli pierwszy mecz wygrany na hardzie z Berdcyhem i pierwszy finał w sezonie 2008.Myślę, że Rafa jest w stanie zwyciężyć i radziłbym go nie lekceważyć, bo bądź co bądź jest to wielki gracz i jest drugą rakietą świata.Prawda, nie jest to ziemia, ale pokazał już nie raz, że potrafi i na twardej nawierzchni wygrywać.VAMOS!
Drugi półfinał powinien być lepszy, ale na jakim będzie stać poziomie nie wiem.Roddick niby niesiony na skrzydłach zwycięstwa nad Federerem powinien wygrać, jednak mistrzem przygotowania fizycznego to on nie jest, a Davydenko potrafi pogonić przeciwnika.Amerykanin ma już 3 mecze ze stratą seta, natomiast Rosjanin wczoraj łatwo pokonał Tipsarevica.Mecz zapowiada się ciekawie i taki też powinien być, bo obaj się rozkręcili i będą chcieli awansować do finału.Roddick po to by jak już pokonał Rogera, pokazać, że turniej jest jego, Davydenko po to by pokazać, że wciąż potrafi grać w tenisa i awansować do finału wielkiego turnieju, jakim nie wątpliwie jest Miami.Życzę dobrego meczu i emocji, których nam pierwszy półfinał nie dostarczył.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Pią 20:26, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Zawsze podchodze sceptycznie do szans Rafy na hardzie(często niesłusznie) ale tym razem niezależnie od tego kto z drugiej połówki awansuje do finału to Vamos będzie w tym meczu faworytem. Jak dla mnie wygrana A-Roda nad Rafą więcej już się nie powtórzy, a trudno mi uwierzyć żeby Dawidienko wytrzymał mecz z Nadalem.
|
|
Powrót do góry |
|
|
złośliwa
Dołączył: 29 Sty 2007
Posty: 238
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pią 20:30, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Brawo dla Rafaela, którego regularnie przed każdym turniejem niektórzy grzebią żywcem, prognozując mu koniec kariery. Dobre wyniki w ciągu ostatnich dwóch tygodni, mam tu na myśli pokonanie przez Hiszpana J.B i T.B, z którymi miał do tej pory ogromne kłopoty, dobrze wróżą na dalszą część sezonu. Jestem pozytywnie zaskoczona postawą Rafy w obydwu turniejach.
|
|
Powrót do góry |
|
|
montano
Dołączył: 19 Maj 2007
Posty: 2951
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Gdańsk Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:32, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
JozefSafin napisał: | Jestem trochę rozczarowany, bo spodziewałem się większego meczu, ale jest to co miało być, czyli pierwszy mecz wygrany na hardzie z Berdcyhem i pierwszy finał w sezonie 2008. |
Już mu tak nie odejmuj, jeszcze w Chennai miał finał . Ale o tym pewnie wolałby zapomnieć... Ja życzę Roddickowi zwycięstwa z całego serca (wyjątkowo), bo ograć Federera i przegrać z rzemieślnikiem to wstyd... A wówczas elektryzujący finał, kto wie, może zemsta za Dubaj? Chociaż nie liczyłbym na cuda. Amerykanin jest w prawdziwym gazie i gra przed własną publicznością - dla mnie to on jest faworytem turnieju. No, ale najpierw niech wygra z Davydenką, potem będziemy się ewentualnie nad finałem zastanawiać.
|
|
Powrót do góry |
|
|
arturo
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 1500
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Łapy City Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:40, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Dziś chyba definitywnie prysł mit o hardcourtowych prześladowcach Rafy. Berdych i Blake raczej na dobre zatracili niezwykłą umiejętność gnębienia Nadala swoimi szybkimi i płaskimi uderzeniami na twardych kortach, co jednak bardziej istotne zaczęli przegrywać głównie mentalnie. Błędy popełniane przez tą dwójkę w ostatnich meczach z Hiszpanem były momentami tak olbrzymie, a nawet żałosne, że ciężko na to znaleźć inne określenie niż luzerstwo. Oczywiście nie umniejsza to sukcesom Nadala, który ciągle poprawia swoją grę i w obecnej formie na pewno stać go na triumf w Miami.
A jak Andy dzis nie wygra z Nikolayem to delikatnie mówiąc uznam go za frajera. Mam jednak nadzieję, że zwycięstwo z Rogerem nie pójdzie na marne i Rod zamelduje się w finale bo jak nie to ostatni mecz turnieju jakoś specjalnie mnie nie będzie interesował.
Ostatnio zmieniony przez arturo dnia Pią 20:43, 04 Kwi 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
karinka
Dołączył: 13 Wrz 2007
Posty: 11599
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: realnie: Poland (3city) - sercem: Australia (Adelaide) Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:45, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
bardzo sie ciesze ze zwyciestwa Rafy
juz mam po co ogladac finał
ciekawa jestem tej drugiej połowki i mam nadzieje ze bedzie to Andy, , moze artysta to on nie jest, ale przy Davidence to maestro;
dla mnie osobiscie Davidenko w finale to bylaby profanacja
licze wiec na finał Nadal - Roddick
i zwyciestwo Rafy bez wzgledu na to, kto ostatecznie stanie po drugiej stronie siatki
|
|
Powrót do góry |
|
|
Raddcik
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 2590
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Stamtąd Płeć:
|
|
Powrót do góry |
|
|
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Pią 22:24, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Wreszcie lezac w swoim lozku, patrzac w ekran swojego Tv obejrzalem mecz tenisa na zywo
Niestety poziom tenisowy sredni, masa bledow po obu stronach. Berdych psul niemilosiernie, Nadal zwlaszcza z Fh dlugo nie mogl sie wstrzelic ale pod wzgledem ilosci UE nie dorownal Tomasowi
w 1 secie o dziwo dzuo pewniejszym zagraniem u Rafela byl Bh, kilka pieknych crossow udalo mu sie poslac.
Ostatecznie wygral zawodnik zdecydowanie lepszy, dojrzalszy, bardziej wszechstronny.
Forma Rafy mocno idzie w gore, jednak u szczytu jeszcze nie jest.
Mam nadzieje, ze w finale jako drugi zamelduje sie Roddick, bo tylko hiszpanski-amerykanski sklad finalu moze nam przyniesc fajowe widowisko.
Co do Berdycha, to fajna ta Jego Lucie
|
|
Powrót do góry |
|
|
złośliwa
Dołączył: 29 Sty 2007
Posty: 238
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Pią 22:42, 04 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
DUN I LOVE napisał: | Wreszcie lezac w swoim lozku, patrzac w ekran swojego Tv obejrzalem mecz tenisa na zywo
Niestety poziom tenisowy sredni, masa bledow po obu stronach. Berdych psul niemilosiernie, Nadal zwlaszcza z Fh dlugo nie mogl sie wstrzelic ale pod wzgledem ilosci UE nie dorownal Tomasowi
w 1 secie o dziwo dzuo pewniejszym zagraniem u Rafela byl Bh, kilka pieknych crossow udalo mu sie poslac.
Ostatecznie wygral zawodnik zdecydowanie lepszy, dojrzalszy, bardziej wszechstronny.
Forma Rafy mocno idzie w gore, jednak u szczytu jeszcze nie jest.
Mam nadzieje, ze w finale jako drugi zamelduje sie Roddick, bo tylko hiszpanski-amerykanski sklad finalu moze nam przyniesc fajowe widowisko.
Co do Berdycha, to fajna ta Jego Lucie |
Półfinał z T. Berdychem bardzo przypominał mecz z Novakiem w IW. Zdecydowanie najsłabszy w wykonaniu Rafy. W poczynaniach obydwu tenisistów widać było ogromną nerwowość, myślę, że stąd wzięły się te ogromne ilości nb; być może, pewne znaczenie miał również
" madrycki incydent ". Obstawiam finał Rafa - Kolia. Tak z przekory.
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|