|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Wto 16:06, 27 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Myślę,że Murray sobie poradzi,Mathieu ma czasami takie nazwijmy to przebłyski,dochodzi daleko ale jakos brakuje tej kropki nad i czyli np.zwycięstwaw turnieju ,nie bez powodu jest poza czołową "30",po prostu to zbyt chimeryczny zawodnik,aby odgrywać wiekszą rolę w światowym tenisie.Sadzę,że Canas dużo sobie nie pogra bo Fedi bedzie dodatkowo zmobilizowany na ten mecz,więc wyczuwam szybki koniec(coś w stylu 6:3,6:1 w IW 1/2 Finału 2005 rok bodajże).Zobaczymy,czy Nadal sprosta Del Potro,bo coś czuje ,że to może być bardzo zacięty pojedynek.Zresztą od tej fazy wszystkie mecze są naprawde extra przynamniej patrząc n nazwiska zawodników
Póki co moja teoria sie nie sprawdza,po świetnym początku dla Brytyjczyka Mathieu kompletnie przejął inicjatywe na korcie i wygrał 6 gemow z rzędu,zobaczymy czy Andy sie podniesie...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:32, 27 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Murray-Mathieu 26 75 63 - Francuz nie wykorzystal 2 pilek meczowych ,Murray wytrzymal ciezkie chwile i pozniej gral coraz lepiej punktujac zdekoncentrowanego Mathieu. Szkoda bo byla szansa, jednak ta felerna psychika znowu dala o sobie znac.Nie ukrywam ze jestem zawidziony i rozczarowany, bo byla spora szansa na niespodzianke i awans mathieu do 1/4.
Brytyjczyk ma zylke zwyciezcy ale jego zachowanie w moim mniemaniu pozostawia wiele do zyczenia, po wygranych pilkach wrzeszczec i sypac wulgarnymi epitetami pod adresem Bogu Ducha winnego Francuza? Chyba w tenisie - sporcie bedacym symbolem elegancji i opanowania, kultury osobistej, nie o to chodzi...
Totalne przeciwienstwo Henmana.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sydney
Dołączył: 22 Sty 2007
Posty: 1256
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: NOWA SÓL Płeć:
|
Wysłany: Wto 20:27, 27 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
krzykliwy , arogancki i bezczelny Szkot wygral mecz mimo ze absolutnie na ta wygrana nie zasluzyl , gdyby tylko Paul mial instynkt kilera ... .
A Murray zachowywal sie dzisiaj po raz kolejny no po prostu karygodnie , mialem wrazenie ze przez caly mecz prowokowal Mathieu , najchetniej zaczal by sie z nim klocic , i juz pomijam to ze dzis negowal niemal kazda sporna pilke zagrana przez Francuza bo to standard u niego , szkoda , nawet wielka szkoda ze nie skarcil go dzisiaj Mathieu
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pamparampapa
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 1784
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Poznań Płeć:
|
Wysłany: Wto 20:37, 27 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Zaraz mecz Federera z Canasem.Nie spodziewam się niespodzianki, bo Federer jest w formie.W najgorszym wypadku może stracić seta.Uważam, że ten mecz będzie się o wiele różnił od tego z IW.Myślę, że Szwajcar będzie chciał się zemścić.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 20:51, 27 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Ja lubię Szkota pomimo jego,często chamskiego,zachowania.Jest on barwną postacią,wprowadza coś nowego do tenisa,może w pewien sposób zmienia-łamiąc,zasady tego sportu?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
IceTea
Dołączył: 18 Lut 2007
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Sopot
|
Wysłany: Wto 21:40, 27 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
A tymczasem Roddick ograł Ferrera 7:5 6:3 (łatwiej niż sie spodziewałem) i będziemy mieli trzeci w ciągu 1,5 miesiąca pojedynek dwóch Andych.
Stawiam na Murray'a (choć wolałbym, aby to Roddick grał dalej).
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Raddcik
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 2590
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Stamtąd Płeć:
|
Wysłany: Śro 6:22, 28 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
a tymczasem Federer poraz kolejny pokonany przez Canasa ,i ten turniej bedzie ciekawy do konca,a szwajcar jest chyba w lekkim kryzysie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
andy23
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Śro 6:33, 28 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Ha ha ha. Bardzo sie cieszę, że Fed przegrał. Okazało sie że to jednak czlowiek. Teraz w Miami będzie ciekawie, bo liczba pretendentów upatrujących swojej szansy bardzo wzrośnie. Ale ja myśle że wygra Rafa. Jak na razie radzi sobie całkiem nieźle. No i ma jeden mecz oddany valkowerem, więc będzie miał więcej sił na finał. Vamos.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 10:26, 28 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Kurde, zmartwiła mnie ta porażka Federera. Oglądałem cały mecz i coś jest z nim nie tak - jest trochę bardziej rozkojarzony niż zwykle, popełnia mnóstwo niewymuszonych błedów, co gorsza nie wykorzystuje nadarzających się okazji i drastycznie spadła mu skuteczność pierwszego serwisu. Rozumiem, że jest tylko człowiekiem, ale niepokoi mnie taki spadek formy. Myślę, że niegłupim pomysłem byłoby załatwieni sobie psychologa, który popracowałby z Rogerem, a w kwestii treningu, powinien poćwiczyć pierwszy serwis oraz starać się grać bardziej cierpliwie - wczoraj przegrał mnóstwo z pozoru łatwym piłek (smecze, voleje przy siatce, a ten drive w drugim tie-breaku, to po prostu było straszne dziwadło...). On jakoś dziwnie próbuje wygrać większość piłek za pomocą 3-4 uderzeń, brak mu cierpliwości i daje się przez przeciwnika oszukać, bo ten czekając na błedy Szwajcara (a tych ma ogromną ilość), lepiej na tym wychodzi. Mam nadzieje, ze to chwilowy spadek formy i na cegle Roger "odżyje".
Co do tytułu w Miami, to stawiam na Roddicka lub Rafę, chociaż za żadnym z nich nie przepadam, to jednak trzeba obiektywnie przyznać, że Hiszpan gra bardzo skutecznie i konsekwentnie, a Amerykanin radzi sobie nieźle, choć nie miał jeszcze trudnych przeciwników.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DUN I LOVE
Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 8838
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Śro 10:27, 28 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
No to jest jakas....sensacja:/ - sorry ale nie mam slowa by to okreslic - jestem ciekawy czy na clayu rowniez Canas bedzie grla tak dobrze bo jak ogrywa 2 razy Federera na hardzie...
Swoja droga Szwajcar znowu traci punkty a Nadal zyskuje jak tak dalej pojdzie to za kilka miesiecy mzoe stac sie to co wydawalo sie niedawno niemal niemozliwe - Nastapi zmiana lidera rankingu ale do tego oczywiscie jeszcze daleka droga.
No zdumiony jestem widzac po raz drugi taki obrot sprawy - skzoda ze Blake,Safin,Mathieu,Nalbandian przegrali, znowu nie wykorzystali swojej wielkiej szansy nawet na triumf, a takie moga juz im sie nie przytrafic.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
aneta
Dołączył: 24 Lut 2007
Posty: 1670
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:08, 28 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Ile można wygrywać ? Ten mecz to była akurat sprawa psychiki i to jest jego problem. Na razie wątpie w zmiane lidera, ale trzymam kciuki za Rafę bo znowu może pokazać na co go stać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 16:38, 28 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Tak psującego Feda nie widziałem od BARDZO DAWNA, srednia niecałe 20 niewymuszonych błędow na seta , a Canas? w cale nie grał czegos nadzwyczajnego tzn. jak zawsze duzo biegał mało psuł i jak sie okazało taka gra wystarczyła na Federico, ktory z taka dyspozycja jaka zaprezentował wczoraj miałby problemy praktycznie z kazdym tenisista z pierwszej 30.
Turniej moim zdaniem wygra Nadal, groźny bedzie niesamowity w tym roku Chela a Nalbandian poraz kolejny traci szanse na wygranie czegos naprawde wartościowego..........
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 17:21, 28 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
Jemu chyba brakuje motywacji,nawet jeśli nie psycholog,to wg mnie po prostu powinien zrobić sobie rok przerwy,a jeżeli to jest kwestia braku formy to chyba wina jedynie szwajcara bo ogranicza liczbe startow jak moze i stad ten brak ogrania,na AO nie było tego widać bo dla wszystkich był to początek sezonu,ale teraz to wychodzi
|
|
Powrót do góry |
|
 |
andy23
Dołączył: 21 Lut 2007
Posty: 239
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
|
Wysłany: Czw 6:50, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
No i Rafa też nie wygra. Umoczył z Djokovicem. A Andy R. umoczył z Andym M. Młode wilczki zdobędą Miami. Szkoda. Miałem nadzieje ze Rafa wygra.
Napisałem ze Roddick umoczył. Może to źle zabrzmiało bo Andy skreczował.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Iza
Dołączył: 14 Sty 2007
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2 Skąd: Polanica Zdrój
|
Wysłany: Czw 6:53, 29 Mar 2007 Temat postu: |
|
|
i Rafa również pożegnał się z turniejem... nie spodziewałam się zwłaszcza po tym finale IW... a tu 2 sety w 1,5 godz...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|